Napisano

  • dn. 13.02.2010
  • o godz. 01:37 PM
  • autoradmin

Walentynkowe przemyślenia 0

Brytyjski dziennik Daily Mail informuje, że Dyrekcja szkoły w Ashcombe Primary School w Weston-super-Mare (Anglia) wydała zarządzenie zakazujące wysyłania przez dzieci kartek walentynkowych. Dyrektor wysłał specjalny list do rodziców w tej sprawie. Rodzice są oburzeni, a dyrektor wyjaśnia, że powodem wprowadzenia zakazu jest chęć ochrony dzieci między 5 a 11 rokiem życia, przed zawodem emocjonalnym, skoro te nie są jeszcze wystarczająco dojrzałe, aby zrozumieć relacje międzyludzkie.
Gratulujemy odwagi dyrektorowi szkoły w Weston-super-Mare!

Informację na ten temat znalazłem najpierw na polskim Onecie, który ewidentnie manipuluje informacją z Daily Mail. Tam angielscy dziennikarze piszą o “zakazie” wysyłania walentynkowych kartek, a polski Onet tłumaczy to jako “Angielska szkoła walczy z walentynkami”. Cóż za obiektywne tłumaczenie?!
Ciekawe dlaczego Onet nie przetłumaczył całego artykułu, gdzie nauczyciele z tamtejszej szkoły wyjaśniają szerzej powody swojej decyzji.
Mianowicie, rodzice i dzieci z tej szkoły bardzo zachęcali wszystkich do rozmów o chłopaku i dziewczynie w sensie oczywiście związku chłopaka z dziewczyną. Nauczyciele bardzo słusznie zakazali praktyki wysyłania kartek walentynkowych, która jeszcze dodatkowo podsyca dziecięce zawody “miłosne”. Małe dzieci nie są w stanie odróżnić “zabawy” w walentynkowe kartki od rzeczywistości i często wydaje im się, że to wszystko dzieje się na prawdę. Później w zderzeniu z rzeczywistością doznają zawodu, bo okazuje się, że osoba, która dostała od nich kartkę walentynkową tak na prawdę nic do nich nie czuje, bo i nie może! Najczęściej przecież jest to koleżanka lub kolega z klasy albo podwórka – jego(jej) rówieśnik. Ten rówieśnik nagle niespodziewanie dostaje kartkę, ale na tym cała “wirtualna miłość” się kończy.
Odkąd to “święto” pojawiło się w Polsce wiadomo, że chodzi w nim nie o zakochanych, a bardziej o ich pieniądze, które wydadzą na niepotrzebne prezenty.

Tradycja walentynkowa jest oszukańcza i bezsensowna. Promuje bowiem nienaturalne zachowania ludzkie.
Z punktu widzenia wychowania dziecka “święto” walentynkowe jest bardzo złym rozwiązaniem. Odbiera bowiem rodzicom prawo i przywilej do edukacji i uświadomienia dziecka, że kiedyś będzie zakładało rodzinę, że będzie musiało znaleźć sobie żonę czy męża. Nie zastąpi tego żadne święto czy głupawe prezenty, o których na drugi dzień wszyscy zapominają. Jako rodzice musicie poświęcić czas i wiele wysiłku w dobre przygotowanie dziecka do roli męża, żony, rodzica odpowiedzialnego(ej) za swoje życie i życie swojej rodziny. Na prawdę polecam bardziej skupić się na tym niż na niepotrzebnym wydawaniu pieniędzy na bzdety.



Kanał RSS komentarzy

Nie ma jeszcze komentarzy, bądź pierwszy(a)!

Wyślij komentarz

* these are required fields



Dzieci i rodzice – Blog jest napędzany przez WordPress